Dzieduszycki Juliusz (1817–1885), ziemianin, hippolog i właściciel sławnej stadniny jarczowieckiej. Ur. 24 XII w Jarczowcach, z ojca Kajetana i matki Florentyny z Dunin Borkowskich. Po ukończeniu szkół średnich rozpoczął we Lwowie studiować medycynę, nauki jednak nie ukończył. Otrzymawszy od ojca część majątku zajął się gospodarowaniem, a główną jego troską była stadnina koni arabskich. Chcąc ją postawić na najwyższym poziomie zakupił za wysoką sumę sławnego ogiera Bagdadu, a następnie udał się na wschód w poszukiwaniu pustynnych »Koheilanów«. Cały rok 1844 spędził w Egipcie, Arabii, Palestynie i Turcji, ciesząc się wśród Arabów rozgłosem i sympatią jako krewny emira Wacława Rzewuskiego oraz znawca i miłośnik koni. W rezultacie podróży stadnina została powiększona o szereg wspaniałych okazów. Między końmi przywiezionymi z Arabii były klacze Sahara, Gazella i Mlecha, których rody do dzisiejszego dnia w Polsce egzystują. D. stał się powagą europejską w sprawach hodowli koni, cesarz Franciszek Józef I mianował go nadwornym koniuszym i osobiście odwiedził w r. 1851 stajnie-pałace w Jarczowcach. Wincenty Pol w specjalnym wierszu opiewał »białego lwa Wschodu, wielkiego koniuszego wielkiego Narodu«, a najbliższy przyjaciel D-go Juliusz Kossak, który w l. 1845–50 przebywał w Jarczowcach, w licznych obrazach i szkicach uwiecznił stadninę.
Pogarszająca się sytuacja finansowa i rozrzutna gospodarka D-go spowodowały, że sławna stadnina zaczęła w drugiej połowie ubiegłego wieku upadać i w chwili śmierci jej właściciela była jedynie szczątkiem dawnej chwały.
D. w życiu politycznym i społecznym właściwie udziału nie brał. Wyjątek stanowiły lata 1846–8. W lutym 1846 urządził własnymi siłami zbrojnymi wyprawę na Brzeżany, które nawet przejściowo zajął, za co przesiedział około pół roku w więzieniach w Złoczowie i Lwowie. Podczas wiosny ludów był pilnym członkiem Gwardii Narodowej we Lwowie, jeździł do Wiednia jako członek delegacji polsko-ruskiej, a wraz z Kossakiem brał udział w obradach kongresu słowiańskiego w Pradze. Po zwycięstwie reakcji zawiedziony w nadziejach i zniechęcony powrócił do Jarczowiec i rozpoczął dawny tryb życia, dodając do dawnych pasji łowiectwo i kolekcjonowanie starej broni.
Ożeniony 29 VIII 1857 w Schwalbach z Zofią Bobrówną, córką Joanny, muzy Krasińskiego i Słowackiego, przebywał jakiś czas w jej dobrach w Szelwowie na Wołyniu. Zmarł na raka bezpotomnie we Lwowie 1885.
»Dziennik Polski«, Lw. 1885, nr 20; »Nowa Reforma«, 1885, nr 21; »Czas«, nr 22 1885; Złota księga, t. IV, s. 87 n.; Borkowski J. S., Genealogia żyjących utytułowanych rodów polskich, Lw. 1895 s. 234; Wisłocki Wł. T., Kongres słowiański i sprawa polska, Lw. 1926, passim; Piskor A., Siedem ekscelencji i jedna dama, W. 1939, s. 236 n.; Witkiewicz St., Juliusz Kossak, Lw. 1906, passim; »Czas«. Dodatek miesięczny Kr. 1857 d. 1 (o. z. t. 5), (Morawski Sz., Wyprawa do Arabii po konie); Bojanowski St., Sylwetki koni orientalnych i ich hodowców, Kr. 1906. – Archiwum Państw. we Lw. Procesy polityczne, sprawa 578, artykuł 11; Batowski A., Moje pamiętniki, R. 1848 we Lwowie. Rkp. B. Bawor. we Lw. IV A. 57.
Władysław T. Wisłocki